← Wszystkie artykuły

Glamsterdam: co aktualizacja Ethereum zmieni dla Twoich opłat

2026-09-13 3 min czytania
Glamsterdam: co aktualizacja Ethereum zmieni dla Twoich opłat

Ethereum szykuje się do kolejnej dużej aktualizacji. Glamsterdam — bo tak nazwali ją deweloperzy — wchodzi właśnie w kluczową fazę testów, a uruchomienie na sieci testowej Sepolia zaplanowano na początek października. Dla przeciętnego użytkownika brzmi to jak techniczny żargon, ale konsekwencje są bardzo konkretne: chodzi o to, ile zapłacisz za przelew i ile zarobisz na stakingu.

Limit gas w górę: 200 milionów

Żeby zrozumieć, o co chodzi, potrzebne są dwa pojęcia. Gas to jednostka, w której mierzy się "koszt obliczeniowy" operacji w sieci Ethereum — prosty przelew ETH kosztuje 21 000 gas, skomplikowana operacja w aplikacji DeFi wielokrotnie więcej. Limit gas to z kolei sufit: maksymalna ilość pracy, jaką sieć może wykonać w jednym bloku.

Podniesienie tego limitu w kierunku 200 milionów oznacza, że do jednego bloku zmieści się znacznie więcej transakcji. A ponieważ opłaty na Ethereum działają jak aukcja — użytkownicy licytują o miejsce w bloku — większa podaż miejsca zwykle przekłada się na niższe stawki. W praktyce: mniej sytuacji, w których prosty swap na DEX-ie kosztuje kilkanaście dolarów tylko dlatego, że akurat trwa popularny mint NFT.

Ważne zastrzeżenie: to nie jest gwarancja tanich opłat na zawsze. Jeśli popyt na blockspace rośnie szybciej niż podaż, ceny wrócą w górę. Historia Ethereum pokazuje, że każde zwiększenie przepustowości bywa szybko "skonsumowane" przez nową aktywność.

Zmiany w architekturze bloku i rynek Layer 2

Drugi filar Glamsterdam to przebudowa sposobu, w jaki blok jest tworzony i weryfikowany. Uproszczając: proces produkcji bloku ma zostać rozdzielony na etapy, tak by walidatorzy mieli więcej czasu na weryfikację, a sama sieć była bardziej odporna na opóźnienia. To fundament pod dalsze skalowanie.

Tu pojawia się pytanie, które zadaje wielu inwestorów: skoro warstwa główna tanieje, to czy sieci Layer 2 (Arbitrum, Optimism, Base) tracą sens? Odpowiedź jest bardziej złożona:

A co ze stakingiem ETH?

Nagroda walidatora składa się z dwóch części: emisji nowych ETH z protokołu oraz opłat i tzw. napiwków płaconych przez użytkowników. Jeśli opłaty spadają, spada też ta druga składowa — co teoretycznie obniża rentowność stakingu.

Jest jednak druga strona równania. Mechanizm EIP-1559 spala część opłat, trwale usuwając ETH z obiegu. Niższe opłaty oznaczają mniej spalonego ETH, a więc wyższą podaż netto. Efekt końcowy zależy więc od tego, czy większa przepustowość przyciągnie odpowiednio więcej transakcji, by zrekompensować niższą cenę jednostkową.

Praktyczna uwaga dla osób stakujących samodzielnie: wyższy limit gas oznacza cięższe bloki i większe wymagania sprzętowe — więcej RAM-u, szybszy dysk SSD, lepsze łącze. Warto to sprawdzić przed wdrożeniem aktualizacji, a nie po.

Co warto zrobić teraz

Podsumowanie: Glamsterdam to nie rewolucja, lecz kolejny krok w konsekwentnej strategii skalowania Ethereum. Dla użytkownika oznacza potencjalnie niższe opłaty, dla ekosystemu L2 — tańsze zaplecze, dla stakujących — zmianę struktury przychodów, której ostateczny bilans poznamy dopiero po miesiącach działania na mainnecie.

Powyższy tekst ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej. Inwestowanie w kryptowaluty wiąże się z ryzykiem utraty kapitału.

EthereumGlamsterdamstakingLayer 2opłaty transakcyjne
Ten artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej, rekomendacji ani oferty w rozumieniu przepisów prawa. Inwestowanie w kryptowaluty wiąże się z wysokim ryzykiem, włącznie z możliwością utraty całości zainwestowanych środków.